Kabaczek, mam wuja w policji i tak się składa, że jeszcze nie tak dawno rozmawiałem z nim na temat przestępczości, narkomanii itd. u nieletnich. Ponad to moje miasto nie jest aż tak duże, aby pewnych rzeczy nie zauważać Oczywiście w 100% nie mogę byc tego pewien, rzecz jasna. Natomiast stwierdzenie, że KA?DY 10latek może sobie kupic narkotyki jest dla mnie absolutnie nieprawdziwe.
Yyy.... A może po prostu policja o niczym nie wie ?? Z tego co wiem to raczej nikt nie idzie na policje i rejestruje się jako diler
Może lekka przesada ale 13/14 lat to oczywiście że bez problemu może sobie załatwić
Może lekka przesada ale 13/14 lat to oczywiście że bez problemu może sobie załatwić
Z tym się akurat zgodzę. Po prostu przeraziło mnie nieco stwierdzenie, że KA?DY 10latek może kupic narkotyki. Bo co jak co ale jest różnica między 10latkiem a 14sto...
Ok, bo zbaczamy trochę z tematu. Jak dla do takiej legalizacji nie powinno dojść. I myślę, że każdy człowiek powinien miec takie podejście w myśl, że w przyszłości będzie rodzicem...
_________________ Nigdy nie kłuć się z głupcem. Ludzie mogą nie dostrzec różnicy.
Posty: 214 Dołączył: 05 Maj 2009 Skąd: B-B - www.bee-bee.pl
Casos: 478
Medale: Brak
Wysłany: 2009-06-15, 18:21
Cytat
Z tym się akurat zgodzę. Po prostu przeraziło mnie nieco stwierdzenie, że KA?DY 10latek może kupic narkotyki. Bo co jak co ale jest różnica między 10latkiem a 14sto...
diler to diler, sprzedaje dragi, nie ważne dla niego czy ma ktoś 5 czy 50 lat, bisnes is bisnes;)
_________________ Styl gangsta, typ hastla...
"Ja chce rozp***dalać mury, tylko powiedz ku*wa który, zrobi wszystko dla kultury, lecz nie wszystko dla publiki..."[LitwaMC]
Nie chce mi się całości czytać, ale marihuana to narkotyk, tak samo papierosy (nikotyna zaliczana jest do narkotyków, ale nikt o tym nie mówi). Sądzicie, że to nie szkodzi? Hehe, potem tylko nie zdziwcie się, że będą was slow nazywać, bo będziecie wolniej łapać co kto do was mówi. Nie wierzcie w bajki, takie rzeczy szkodzą, tylko ci, który zależy tylko na kasie, będą wam wmawiać, że nie.
Kawa, herbata, papierosy, wódka, marihuana, leki. to są narkotyki. Ale w luźnym tego słowa znaczeni (nie encyklopedycznym) kawa na przykład nie jest powszechnie uważana za narkotyk, a lekarstwa to już zupełnie. Marihuana natomiast uważana jest za narkotyk lekki. Słusznie. Jeżeli lekkość narkotyku ma wyznaczac stopień uzależnienia to tak.
A jeśli chodzi o legalizację. Gdyby legalizacja weszła w życie oznaczałoby to upadek dilerów (prawdopodobnie) oraz większe wpływy do kasy państwowej. Ale wątpie że nagle mniej osób by paliło bo "zakazane było lepsze". Raczej coraz więcej osób by chciało spróbować, a ci którzy już palą palili by dalej. Jednym by się znudziło innym nie spodobało a jeszcze inni wciągnęliby się w to. Nie można mówic o samych korzyściach, ale ogólnie jestem zarówno za jak i przeciw.
Posty: 776 Wiek: 16 Dołączył: 24 Maj 2009 Skąd: w nas tyle agresji?
Casos: 1798
Medale: Brak
Wysłany: 2009-07-25, 22:42
Jestem przeciwko legalizacji marihuany.
Gdyby ta legalizacja weszła w życie, oznaczałoby to skłonność ludzi do ustępstw, a ludzie natychmiast by to wykorzystali. Dać palec, wezmą rękę. To nie ma znaczenia, czy to narkotyk lekki. Jeśli rzeczywiście jest lekki, to z pewnością jest tańszy od mocniejszych narkotyków. A więc będzie można go kupić więcej. To tak jak z alkoholem. Co to za różnica, czy wypijemy duże piwo, czy kieliszek wódki? Tak, czy siak stajemy się odurzeni. Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie pewnie pomysł zalegalizowania np. PCP...
_________________ Jeżeli coś może się nie udać - nie uda się na pewno.
Ja jestem za legalizacją ...
Ale powinna być sprzedawana od 18 lat tak jak alkohol czy papierosy .;)
ale czy alkohol niewpada w rece mlodziezy? albo papierosy? Niestety tak, a połowa osób która jest za legalizacją i wykrzykuje legalize it - miała stycznośc z narkotykami na tapecie telefonu
uważam, że legalizacja byc powinna bo od stafu gorszy jest alkohol. maryska nie niszczy rodzin, związków i nie upokarza ludzi tak jak gandzia. ale niestety tak się nie stanie, bo w Unii Europejskiej nie może być dwóch krajów posiadajacych zalegalizowane narkotyki.
wg. mnie sprzedaż powinna być zakazana (w sklepie, allegro), ale posiadanie tak np. od 18 lat...
Bo i tak ten kto potrzebuje/chce to sobie wykimini, ale nie powinno się iść moim zdaniem do aresztu czy też więzienia za posiadanie worka w kurtce podczas rewizji
albo żeby było jak jest i wszystko z przymrużeniem oka traktowali
Za legalizacją Marihuany jestem jak najbardziej. Narkotyki wyżej niż trawa już nie.
Marihuana uzależnia tak samo jak wódka, piwo, kawa czy nawet jakieś leki. To wszystko uzależnienia. A przynajmniej po trawie - nie tak jak po alkoholu - nie ma kaca na drugi dzień - człowiek funkcjonuje zupełnie inaczej.
Oczywiście z ta Marihuana też powinny być ograniczenia - załóżmy do 2-3 g. na miesiąc. Może więcej jeśli byłby to czysty staff - w marihuanie z jamajki jest dużo mniej % thc niż w takiej która można kupić od np. polskich dilerów - jak chyba wszystkim powszechnie wiadomo - taką marihuane wzmacnia się różnymi dodatkowymi niezdrowymi środkami. Choć są też odmiany konopi które po prostu mają więcej THC.
Zapalić raz na tydzień to nic strasznego - ale częściej to już może być coraz bardziej szkodliwe.
Marihuana uzależnia tak samo jak wódka, piwo, kawa czy nawet jakieś leki.
Gdzieś czytałem, że nikotyna (jako punkt odniesienia) dostała równe 100 pkt. odzwierciedlających pewną skalę uzależnienia, alkohol otrzymał 81 pkt, amfetamina 22pkt, marihuana 13pkt.
(i tak szczerze, wg. mojej skali - zgadza się to)
Jeszcze morfina dostała 450 (znajomy kiedyś znalazł ja w lodówce i sobie zaczął podpijać jak mu się skończyła to normalnie zaczął płakać i chciał popełnić samobójstwo).
Heroina 620pkt - właśnie dlatego bałbym się spróbować, a chciałbym mieć jakieś pojęcie
z resztą nawet nie mam ochoty rozkminiać skąd zdobyć taką egzotykę...
Cytat
Zapalić raz na tydzień to nic strasznego - ale częściej to już może być coraz bardziej szkodliwe.
Mój sąsiad pali od 3 do nawet 7 dni w tygodniu od 6 lat (on jeszcze to pali z butli), jak przychodzi do domu nieupalony (co się rzadko zdarza, to matka się go pyta czy coś brał) no i jakiś nieśmiały się zrobił w stosunku do ludzi których nie zna, troszkę się jąka i minimalnie gorzej się wysławia.
I jeszcze jedno (ale to tylko moje przypuszczenie ) - jego matka ma 164cm wzrostu, ojciec 173cm.
On ma 192cm i wydaje mi się, że zielsko pośrednio się do tej anomalii wzrostowej przyczyniło...
Przecież jak jest spalony, to zawsze go takie gastro łapie, że przeżera takie pokłady żywności, że to się w głowie nie mieści, je 2 razy więcej ode mnie (a ja się staram być cały dzień syty) i tak już 6 lat
od co-piątkowych zakupów już w aucie jego rodziców zawieszenie z tyłu klapło 5cm
jestem na tak
Choć z tego nie skorzystam
ponieważ narkotyki były są i będą i jak dla mnie lepiej żeby było to legalne niż nie ponieważ po pierwsze
- pomogło by to zatkać dziurę budżetową
- nie marnowałaby się marihuana palona przez policję
Głupie protesty w końcu by się skończyły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum